• Marcin Piechota

Vero i kuchnie Świata. Full English breakfast. 29.07.2022

Danie dla prawdziwych twardzieli .



Wyobraźmy sobie taką sytuację. Budzimy się rano gdzieś pod Londynem po intensywnej nocy w angielskim pubie, podczas której nasi gospodarze raczyli nas sowicie wszelkiego typu trunkami oglądając niezwykle ważny mecz piłki nożnej / krykieta / rugby, po którym skutecznie zachęcili nas do kilkugodzinnej gry w darta. Co prawda „Whiskey before beer, never fear”, ale poranny bół głowy, suchość w ustach i ogólny dyskomfort wydają się zadawać kłam tej sentencji.


Siadamy z trudem na łóżku, podłączamy komórkę do gniazdka z prostokątnymi bolcami, w łazience myjemy twarz w umywalce z dwoma kranami, a gospodarz woła nas na śniadanie. Mamy nadzieję na coś lekkiego i dużo wody z cytryną, a dostajemy tacę wypełnioną po brzegi wszelkiego typu potrawami, które nam niekoniecznie kojarzą się ze śniadaniem.

Czym zatem jest tradycyjne angielskie śniadanie - full English breakfast? Z pewnością nie jest to posiłek lekki (może mieć nawet 1000 kcal!) i niekoniecznie jest wskazany dla wszystkich – może być wręcz ciężki do zniesienia dla naszej wątroby. Z drugiej strony zjedzenie takiego śniadania może nam dostarczyć energii na pół dnia (z pewnością do lunchu), a dla mniej doświadczonych i wymagających żołądków może i znacznie dłużej.


Czego możemy oczekiwać na talerzu? Z pewnością jajka – najczęściej sadzone, rzadziej jajecznica. Tuż obok znajdziemy chrupiący kawałek bekonu (to kluczowy składnik!) oraz podsmażone kiełbaski (najpewniej białe) i oczywiście kawałek chleba – opiekanego, czyli tak naprawdę tosta. Niestety dalej robi się jeszcze dziwniej. Nieodzowna na talerzu jest fasolka w sosie pomidorowym, a opcjonalne frykasy to na przykład plasterki pomidora (oczywiście… smażonego lub grillowanego) czy też kipper, czyli wędzony śledź. Może macie ochotę na hashed browns? Nie, to nie ciasteczka, ale smażone w oleju kawałeczki ziemniaka (coś w rodzaju placków ziemniaczanych, ale jest też wersja opiekanego ryżu), które mogą być obok (lub zamiast) krążków z panierowanej cebuli czy też podsmażanych pieczarek. Nie możemy też zapomnieć, że wśród potraw może się znaleźć kilka plasterków czarnego lub białego puddingu. To pierwsze przypomina naszą kaszankę, a to drugie bardziej pasztetową.


Coś do picia? Nie wiemy, czy to dobra wiadomość, ale raczej nie dostaniemy kufla piwa (co kiedyś było zwyczajem). Najczęściej uraczeni zostaniemy sokiem, kawą lub... herbatą z mlekiem.


Co ważne, dietetycy twierdzą, że takie śniadanie (w mniej lub bardziej rozbudowanej formie) nie jest absolutnie niewskazane, jednak należy je ograniczyć do maksymalnie jednego w tygodniu. A normalne „angielskie” śniadanie (czyli „continental breakfast) przypomina bardziej to śródziemnomorskie, z rogalikiem i/lub płatkami śniadaniowymi i kawą.

26 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie